PriceSyncer: prototyp i pierwsza wersja SaaS do automatyzacji cen
Platforma do zarządzania cenami na Allegro, Amazonie i w BaseLinkerze. Nasz zakres: prototyp i pierwsza wersja produkcyjna, zamówione przez właściciela produktu.
Punkt wyjścia
- ten sam asortyment wystawiony na kilku marketplace'ach, każdy z własnym panelem i własnym sposobem ustawiania cen
- ceny zmieniane ręcznie oznaczają opóźnienie wobec konkurencji i ryzyko zejścia poniżej kosztu
- przy kilku tysiącach indeksów spójnej strategii marżowej nie da się utrzymać w arkuszu
- produkt trzeba było zweryfikować przed zbudowaniem pełnej platformy
Co zrobiliśmy
- prototyp sprawdzający model danych i przepływ aktualizacji cen do kanałów
- pierwsza wersja produkcyjna z regułami cenowymi i integracją kanałów sprzedaży
- przekazanie kodu i dokumentacji właścicielowi produktu
- dalszy rozwój platformy prowadzi zespół po stronie klienta
Nasz zakres
Prototyp i pierwsza wersja produkcyjna, zamówione przez właściciela produktu. Po przekazaniu kodu i dokumentacji platformę rozwija zespół po stronie klienta - dzisiejszy PriceSyncer zawiera funkcje dobudowane później i nie opisujemy ich jako swojej pracy.
Punkt wyjścia
Sprzedawca wystawia ten sam katalog na Allegro, Amazonie i we własnym sklepie. Każdy kanał ma inny panel, inne reguły i inną konkurencję. Ceny ustawiane ręcznie albo arkuszem rozjeżdżają się między kanałami, a przy kilku tysiącach indeksów nikt nie pilnuje, czy pozycja nie zeszła poniżej kosztu.
Prototyp
Prototyp odpowiadał na pytanie, czy da się utrzymać jeden model cenowy dla kanałów o różnych regułach. Sprawdzaliśmy trzy rzeczy: jak opisać produkt tak, żeby ta sama pozycja z Allegro, Amazona i sklepu była jednym rekordem; jak zapisać regułę cenową, żeby dała się policzyć bez ingerencji w kod; i ile realnie trwa propagacja zmiany do kanału.
Pierwsza wersja produkcyjna
Wąski zakres doprowadzony do stanu, w którym pracują na nim realni użytkownicy: reguły cenowe wyliczające cenę z kosztu, integracja kanałów sprzedaży, uprawnienia, obsługa błędów i logi.
Najwięcej pracy poszło nie w interfejs, tylko w warstwę wykonawczą. Repricing wygląda na prostą operację - weź cenę konkurencji, odejmij grosz. Trudność siedzi w limitach API każdego kanału, w idempotencji (ta sama aktualizacja nie może pójść dwa razy), w kolejkowaniu tysięcy zmian i w zabezpieczeniu, które przy błędnych danych wejściowych nie pozwoli regule zejść poniżej kosztu.
Dlaczego tak prowadzimy takie projekty
Prototyp rozstrzyga model danych, zanim utrwali się w kodzie całej platformy. Pierwsza wersja idzie do użytkowników wąska, ale kompletna. Ten sam układ opisujemy w oprogramowaniu na wymiar.
Podobny problem u Ciebie?
Opisz, jak dziś przepływają dane między Twoimi systemami. Odpowiemy, czy wystarczy konfiguracja, gotowa wtyczka, czy potrzebna jest dedykowana integracja.